Posts tagged: Opel Insignia

Zakazać i zamazać

We wczorajszym ?Dzienniku? z braku innych informacji zamieszczono tekst o protestach Polaków. Tym razem nie przeciwko politykom, gejom, lesbijkom, feministkom, władzom telewizji polskiej czy jakiemuś pionierskiemu artyście. Również nie przeciwko okładce ?Machiny?, dacie koncertu Madonny, występie Lenny?ego Kravitza, fast-foodom, czy ustawie antynikotynowej. Na celowniku znalazły się reklamy. Oczywiście nie jako ogólny byt, który przerywa filmy i muzykę, ale jako narzędzie do promocji treści stojących na bakier z moralnością i nie tylko. Na czarnej liście wypunktowano: seks, prawa fizyki, zwroty języka potocznego oraz zbyt dosłownie rozumiane przekazy. O uczuciach religijnych nawet nie wspominam, bo to oczywiście wiadomo. Jak się dostało Nieznalskiej, to co dopiero takiej kampanii marki House. Niektóre skargi okazały się nader zaskakujące, jak na przykład ta, w której oburzony odbiorca narzekał, że pomimo reklamy ?kredytu od ręki? nie dostał, tylko ten uśmiech co miał być gratis. Albo na spot Snickersa, gdzie głodny chłopak gryzie panią w pupę. Tutaj bardziej niż sam protest ciekawa okazała się argumentacja Myślicie, że oburzony skarżypyta skupił się na opisie poniżenia kobiety i pokazaniu jej jako ?czegoś do schrupania?, a więc wyłącznie w wymiarze seksualnym? Nie. ?Reklama wskazuje na naganne zachowanie, bo narusza nietykalność osobistą?.

Ciekawe, że protestujący skupiają się w przeważającej części wyłącznie na obrazie, a nie na treści. Pewnie nikogo nie oburza James Bond, śmigający z nieludzką prędkością Astonem Martinem po wąskich uliczkach, tunelach i innych wertepach, ale taki reklamowy Opel Insignia już tak. Dociekliwi w swych skargach zastanawiali się, jaki ten produkt General Motors ma system kontroli trakcji, który pozwala na jazdę po lodzie i łuku w tak szybkim tempie. Jaki? Niemożliwy. Zatem łatwy do zakazania.
Temat bardziej nadaje się na rozprawę doktorską, pracę magisterską aniżeli na post na blogu. Pewnie w ogóle bym go nie poruszyła gdyby nie to, ze dziś rano przeczytałam informację, która potwierdziła, że ?zakazanie i zamazanie? to nie tylko polski problem. W Wielkiej Brytanii nie spodobał się spot Diet Coke z udziałem Duffy. Protestowali cykliści, zaskoczeni faktem, że artystka jeździ po nocy na rowerze bez kamizelki odblaskowej. Reklamę uratowały cekiny, które Duffy ma wplecione w bluzkę. Ostatecznie one mogłyby odbijać światło i tym samym spowodować, że nikt nie pomyliłby jej z krawężnikiem czy trawą. Jak widać nawet skargi stają się coraz bardziej wyrafinowane i na pewno o czymś takim nie śniło się rekinom reklamy znanym z serialu ?Mad Man?. A współcześnie trzeba uważać na najdrobniejsze szczegóły. Ciekawe, że często nie podobają się treści, które w jakiś sposób próbują łamać stereotypy i wprowadzić trochę artyzmu w świat komercyjnego przekazu. Dlaczego nikt nie wydał zakazu emisji głupiego spotu marki Skoda, w którym kobieta i mężczyzna błądząc po korytarzach jakieś galerii ze współczesną sztuką uciekają z niej, bo ciekawsza wydaje się ciasna przestrzeń produktu czeskiej myśli technicznej. Przecież takie zachowanie może przyczynić się do upadku muzeów, artystów albo sztuki polskiej w ogóle! Grunt to ?wiedzieć co dobre?.

Spot Duffy

Spot Skody

Spot Opel Insignia

WordPress Themes | updated by GTK.PL