Posts tagged: Guy Ritchie

O końcu,wojnie, detektywach i jednym idolu

Ponieważ dziś czeka mnie bardzo długa podróż, a zwykle właśnie przed takimi cierpię na bezsenność przez noc udało mi się przeczytać sporą ilość zaległej prasy. Wiem, że w dzisiejszych czasach do zakupu papierowych odsłon popularnych tygodników, miesięczników czy kwartalników lepiej się nie przyznawać. Takie to nieekologiczne barbarzyństwo… Pewnie przez lata solidnie przyczyniłam się do niejednej wycinki lasu. A mam na myśli tylko polskie tytuły, bo gdyby dodać zagraniczne, na które od czasu do czasu lekką ręką wydaję xdziesiąt złotych miesięcznie, to naprawdę wstyd. Ale wracając do meritum i prawdziwego celu czytania prasy - czyli do zawartości… Ostatecznie lepiej napisać po co się kupuje gazety. Nie jest to takie oczywiste. Na przykład jeden z darmowych tygodników w moim mieście po przeprowadzeniu badań metodą obserwacji uczestniczącej połączonej z wywiadem dowiedział się, że jego treść większość ma w nosie. Bo w te zadrukowane kartki zawija kanapki, używa do rozpałki lub ewentualnie innych celów, o których nie będę wspominać. Ale do rzeczy. Otóż, po przeglądnięciu działów ekonomiczno - politycznych powiem krótko: nie jest dobrze. Recesja, kryzys, polityczne przepychanki głupich i glupszych, doprawione solidną dawką straszenia. Plajtują wszyscy. Od małych po dużych. Upadają nawet Ci, którzy jeszcze całkiem niedawno byli wskazywani jako przykłady do naśladowania, biznesmeni roku, dekady, a nawet stulecia. I co? Pstro. Jak widać to, że się prężyło muskuły we wrześniu, nie oznacza, że w maju nie sflaczejemy… Zostawmy jednak ten temat. Jakiś taki smutny i poważny. A przecież nie tylko o takich się pisze… Bo mówi sie już wylącznie o nich. Read more »

WordPress Themes | updated by GTK.PL