Posts tagged: Dan Brown

Zaginiony superbohater

W oczekiwaniu na ostatni sezon “Lost” przeczytałam “Zaginiony Symbol” Dana Browna. I co? I nic. W skrócie można powiedzieć, że to całkiem fajna książka, która z pewnością spodobałaby się słynnemu inżynierowi Mamoniowi. Wiadomo lubił coś, co już raz słyszał. Z tą książką jest podobnie, czytaniu towarzyszy nieodparte wrażenie, że już mieliśmy z nią do czynienia. Gdzie? W innej, czy raczej innych powieściach tego autora.

  • Czarny charakter

Duży i groźny jak Sylas z “Kodu Leonarda da Vinci”. I podobnie jak on pozbawiony jakichkolwiek uczuć i skrupułów.

  • Zagadka

Zamknięta w Biblii, dziełach sztuki, tajnych symbolach masonerii, rytuałach, podziemnych przejściach i słynnych zabytkach. Po raz kolejny miliony osób prześledzą prace Albrechta Durera i będą spacerować śladami Langdona w Waszyngtonie. Tajemnica na tyle intrygująca, że naprawdę ciężko odłożyć “Zaginiony Symbol” na półkę.

  • Kobieta

Jak najbardziej jest.

  • Gotowy scenariusz

Kiedy będzie z tego powstawać film scenarzysta nie będzie miał nic do roboty i żadnych wątpliwości. Wystarczy powycinać odpowiednie fragmenty, dodać product placement i gotowe.

  • Kiepski  styl pisania

Nie chodzi tu wyłącznie o słownictwo, ale bardziej o sposób budowania zdań. No i dręczącą manierę przypominającą film “Skarb Narodów”, w której Langdon - wszystkowiedzący i oczytany naukowiec -  od czasu do czasu reaguje szokiem na usłyszane rewelacje ze stałą puentą: “Wtedy wszystko stało się jasne”. Plus całkiem spora liczba zbędnych zdań, która przyczyniła się do niepotrzebnego pogrubienia całości. Ale… fabuła wynagradza te niedogodności.

  • Koniec

Może was zaskoczyć :-)

dan_brown

Uwaga! Spisek

Anioły i Demony

Już jutro na ekrany kin wchodzi kolejna ekranizacja powieści Dana Browna z “Forrestem Gumpem” w roli głównej . Tym razem “Anioły i demony”. Odwieczna walka nauki z religią, solidnie ubarwiona sensacyjnym wątkiem z tajną organizacją w tle. Pewnie już wyostrzacie wzrok, szykując się do czytania mojej negatywnej opinii na temat - na przykład - braku spójności pomiędzy stanem faktycznym a literacką fikcją autora albo narzekaniem na dobór obsady i ignorancję hollywoodzkich producentów. Bardzo Was rozczaruję. Otóż książkę przeczytałam z niekłamaną przyjemnością całkiem niedawno, podczas grypowej rekonwalescencji. Traktowałam ją jako rozrywkę w przyzwoitym, amerykańskim stylu bez specjalnych oczekiwań naukowego przekazu. Trochę jak telewizyjny kryminał lub film szpiegowski po dzienniku. Podobnie podejdę do ekranizacji. Sympatyczne spędzenie piątkowego wieczoru w multipleksie z tłumem ludzi chrupiących popcorn :-)

Wątek “Aniołów i demonów” poruszam jednak z innej przyczyny. Chodzi o felieton “Pisz głową w dół” Wojciecha Orlińskiego. Ukazał się dzisiaj w “Dużym Formacie” - dodatku do “Wyborczej”. Niestety nie umiem go znaleźć w wersji online, więc polecam zakup papierowego wydania. Naprawdę warto. Przynajmniej jeśli tak jak ja chcecie zarobić miliony. No i uda Wam się dotrzeć do równie świetnego tekstu Krzysztofa Vargi na temat niefajności polskiej kinematografii. Kosztuje mniej niż Cheeseburger w McDonaldzie.

16.05.2009

No więc obejrzałam “Anioły i demony” wczoraj, w gliwickim Cinema-City. Publiczność była bardzo łaskawa i nie zagryzła dźwięku ani efektów specjalanych chrupiąc i szeleszcząc. Choć nie wiem czy miałoby to jakiekolwiek znaczenie. Film nie był dobry. Coś złego stało się z dynamiką akcji i sensacją. Nawet ten spisek był jakiś niejasny, mało spektakularny i w ogóle. Evan McGregor nie powienien grać księdza, a Tom Hanks za mało się wymądrzał. No i oczywiście w kinie jak to w kinie odeszli trochę od fabuły w wersji Dana Browna. Ale to według mnie zabieg celowy. Bo na przykład jeśli film Wam się nie podobał, będziecie mogli przynajmniej przez chwil kilka podyskutować o wprowadzonych uproszczeniach, zmianach, przemianach i tym podobnych. Aha i koniecznie przyjdźcie nieco wcześniej na pokaz. Przed projekcją zobaczycie całkiem udaną reklamę kolekcji Matthew Williamsona dla H&M. A jeśli się jednak spóźnicie to proszę kliknąć w okienko poniżej. Znaczek play :-)

WordPress Themes | updated by GTK.PL