Bo to chyba naprawdę miasto inspiracji. Najpierw był spot promujący sam Lublin, który niczym świeży powiew klimatyzowanego powietrza wypełniał bloki reklamowe Cinema City, a teraz jeszcze lepszy promujący cały region w polskiej telewizji. Prawdziwie niekonwencjonalne i nowoczesne podejście, bez tandetnej stylistyki i wątpliwej jakości turystycznych atrakcji. “Śląscy Pasjonauci” powinni zakrztusić się swoją pozytywną energią.
Wczoraj po raz pierwszy widziałam teledysk grupy OK GO do utworu “This Too Shall Pass”. Muzyka jak muzyka, ale obraz naprawdę godny pochwały i poświęcenia uwagi przez około 4 minuty. Od razu przypomniała mi się klasyczna reklama Hondy Accord, również oparta na pomyśle maszyn Rube Goldebrga. Jeden z najlepszych spotów branży motoryzacyjnej w ogóle.
Od kilku tygodni gliwickie billboardy zostały opanowane przez plakaty firmy Ruck Zuck - producenta drzwi, podłóg i paneli podłogowych. Kreacja bazuje na pomyśle kampanii skierowanej przeciwko przemocy “Bo zupa była za słona” i opiera się na haśle “Bo kupiłem gdzie indziej”. Ilekroć ją widzę mam ochotę wyrzucić jej autora za drzwi, bo jest tak okropna jak sztuczne siniaki na twarzy tego pana, który ponoć dał się wpuścić w drewniane maliny.
Steve Jobs. Nie jest aktorem, nie jest prowadzącym, ani nawet średnim dokumentalistą, ale za to pierwszoplanowym reżyserem serialu pod tytułem “Apple’s World Domination”. Podczas Oscarów wyświetlił premierowo spot reklamowy iPad’a (w skrócie to taki przerośnięty iPhone) i napisali (po Mashable) o tym prawie wszyscy. Nawet ja i “Wyborcza”. Sam pojawił się na rozdaniu statuetek i właśnie ponoć dlatego Cameron przegrał. Czyżby “Avatar” używał BlackBerry?