Z polskimi video clipami jest trochę tak jak z polskimi filmami, fajnie się o nich czyta, ale gorzej ogląda. Nawet jak dostają bardzo dobre recenzje. Te czerwone gwiazdki tylko podnoszą poprzeczkę oczekiwań i powiększają rozmiar późniejszego rozczarowania.
Dzisiaj w czasie przerwy w pracy obejrzałam najnowszy teledysk grupy Happysad do utworu “Mów mi dobrze”. Promowany na portalu gazeta.pl i bardzo dobrze oceniony na YouTube’ie. No to klikam w “play” i zaczynam oglądać. Po 3 minutach i 22 sekundach mam następujące spostrzeżenie: wcale nie jest fajnie. I nie dlatego, że wokalista przytył lub sama piosenka mi się nie podoba. Po prostu realizacja nie powala, a sam pomysł już kiedyś zrealizował zespół Travis i - niestety - zrobił to lepiej. To trochę jak nakręcenie jeszcze raz niezłego filmu w rodzimych realiach. Można, tylko po co…
Przegapiłam ostatni weekend, ale nadrabiam zaległości. Jesień zmiksowana z zimą na dobre zagościła za oknem, więc dźwięki w tej odsłonie dobrałam do panującej aury. Swoją drogą rozpoczyna się pora roku, która całkowicie rozgrzesza leniwe leżenie przed telewizorem i połykanie większej ilości słodyczy. Osobiście mogłabym ją przespać, ale nic z tego, bo właśnie kupiłam psa. Dużego i groźnego z głosem a la Thom Yorke!
1. THE XX - “Intro”
Początek ciekawego wydawnictwa ukrytego za symbolem niewiadomej.
DJ SHADOW - “Six Days”
3. DJ SHADOW - “This Time (I’m gonna try it my way)”
4. MICAH P. HINSON
Zasłyszane w “Programie Alternatywnym” w Trójce u Jacka Hawryluka. Dziś ponownie u Bartka Chacińskiego. Stare przeboje w nowej odsłonie.
5. NOAH AND THE WHALE - “Stranger”
No i na koniec kilka ciepłych słów od Melvina.
W TVN 24 grzmią, że Polska marznie i tonie. Zatem uważajcie na siebie i noście szaliki.
“Target” większości z nas kojarzy się z grupą docelową, jaką wymarzył sobie producent do konsumpcji jego dóbr i usług. Ale w tym przypadku nie o taki “target” chodzi, a przynajmniej nie w dosłownym sensie. To po prostu nazwa amerykańskiej sieci handlowej, w reklamie której wystąpiła ostatnio wspomniana w tytule wpisu grupa ze Seattle. Oczywiście odbiło się to echem wśród fanów. Przecież gdyby pokusić się o ulokowanie Pearl Jam na mapie polityczno-gospodarczych sympatii to z pewnością zajęliby miejsce po stronie przeciwników korporacji i molochów sprzedażowych. A tu taki Target… Nie ma się jednak czego wstydzić, bo zrobili to w szczytnym i charytatywnym celu, tylko zapomnieli o tym powiedzieć w reklamie. Trochę szkoda, bo komentarze pod filmem na YouTube świadczą o tym, że nie wszyscy są tego świadomi. Więcej o tej akcji tutaj. Warto dodać, że spot reżyserował Cameron Crowe, ten od “Singles” i “Jerry’ego Maguire’a”.
Spokojnie, nie zamierzam napisać scenariusza do remake’u tej doskonałej komedii z Jackiem Nicholsonem. Pamiętacie scenę, w której Melvin wyrusza w podróż z kelnerką Carol i gejem Simon’em? Przygotował na tą długą drogę specjalne kasety, z wyselekcjonowaną muzyką na “przełamanie lodów”, “sytuacje krtyczne’ i tak dalej. Ja również, korzystając z chwilowej okazji malutkiej dawki wolnego czasu ułożyłam sobie piątkę przebojów, które - mam nadzieję - wybudzą mnie w zachowawczej atmosfery pracy i łagodnie przeniosą w obiecująco zapowiadający się weekend. Może Was też. Ponadto przypomniał mi się fajny dialog ze wspomnianego w tytule filmu, kiedy Melvin wytłumaczył sekretarce skąd tyle wie o kobietach. Wiem, że jest seksistowski, ale biorąc pod uwagę glównego bohatera i kontekst sytuacji był naprawdę zabawny.
1. Jack Penate “Pull My Heart Away”.
Od debiutanckiej płyty mam do niego słabość. Może to przez to hiszpańskie nazwisko?
2. Golden Silvers “Please Venus”
Sympatyczni Angole, którzy łagodnie śpiewają czasem mocniejsze teksty.
3. Hockey “Song Away”
Kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy od razu wiedziałam, że to Hockey, bo strasznie podobna do popularnego swego czasu “Too Fake”. Jeden raz wystarczył również, żeby ciężko było uwolnić się od chwytliwego refrenu.
4. Flight Of The Conchords “Ladies Of The World”
5. Jamie T “Chaka Demus”
Fajny tekst i ten akcent. Czy ja już gdzieś pisałam, ze można mnie nim zahipnotyzować?
Scena z “Lepiej być nie może”
Enjoy your weekend! Korzystając z tego, że Beatlesi są znowu na fali, dzięki wydaniu zremasterowanych wersji ich albumów (warto kupić) przypomniały mi się słowa Johna Lennona: “Życie to coś, co dzieje się obok nas, gdy jesteśmy zajęci układaniem planów”. Ok, przyznaje się, że ten cytat przeczytałam w kalendarzu z wyrywanymi kartkami, ale i tak to samo sedno sprawy.