Category: Miscellaneous

Muzyczne Espresso

Nieaktualne i aktualne. Żartobliwie o współczesnej muzyce w animacji Davida Firtha. Trochę stare, ale ja zobaczyłam to dopiero dzisiaj, więc wklejam dla równie spóźnionych. Kooki Plopz to zdaje się nawiązanie do The Ting Tings? Przynajmniej z teledysku “That’s not my name”.

Not ok computer

Ostatnio czytałam, że w tym roku warto zwrócić uwagę na trzy wydarzenia, z których żadne - niestety - nie ma korzeni w naszym kraju. Jednym z nich jest prezentacja nowego wynalazku spod znaku Apple - tabletu, który wreszcie ma swoją nazwę własną, iPad. Pomyślałam, że to bardzo dobra okazja, by napisać parę zdań właśnie o tej firmie, ale z polskiej perspektywy.

Otóż, czytelnicy tego bloga pewnie wiedzą, że ochoczo korzystam ze sprzętu właśnie tej marki. Napisałam to kilka razy i naprawdę nikt mi za to nie zapłacił. Uważałam i nadal uważam, że sadownicza rodzina charakteryzuje się fajnym designem, prostą obsługą, szybkim działaniem i innowacyjnymi rozwiązaniami. Złośliwie mogłabym dodać, że również wysoką ceną, ale po co, skoro znajdują się chętni by wysupłać ze swoich oszczędności kilka tysięcy na małe co nieco ze świecącym jabłuszkiem. Wszystko pięknie i niemal różowo, ale tylko do czasu, kiedy działa bez zarzutu. Wystarczy jedna, drobna usterka, by cały wizerunek soczystych i zdrowych owoców zamienił się w gnijący ogryzek. Wiem, co mówię. Mój komputer przeleżał w serwisie ponad miesiąc. Dopiero po fakcie przeczytałam na licznych forach, że bardziej opłacało się wsiąść w samolot, pojechać do Anglii, tam naprawić lub wymienić na nowy i wrócić. Dlaczego? Po pierwsze jest szansa, że diagnoza usterki nastąpiłaby w pierwszym tygodniu od daty dostarczenia wadliwego egzemplarza, po drugie, że ta diagnoza byłaby słuszna, po trzecie, że po 14 dniach miałabym komputer w swoich rękach. Nie wspomnę już o  krajowej infolinii, której już lepiej żeby wcale nie było, bo raczej dezinformuje zamiast informować. Po raz kolejny przykro było się przekonać, że niektóre korporacje traktują nasz kraj jak rynek piątej kategorii, gdzie kupić można szybko i bezboleśnie, ale korzystać z gwarancji po prostu nie wypada.

W międzyczasie, gdybym miała na czym, to napisałabym, że:

1. “Avatar” wcale mi się nie podobał. Efekty - jasna sprawa, ale za to scenariusz się posypał. Rozumiem jednak dlaczego otrzymał Złotego Globa. Po prostu “na globie” dobrze się sprzedał, a czasem należy nagradzać kasowe produkcje, by pokazać, że Hollywood ma się naprawdę dobrze.

2. Grupa Delphic ma fajny teledysk do wcale nie tak świetnego kawałka “Doubt”

Do zobaczenia tutaj

3. “Contra” Vampire Weekend jest - jak dla mnie - mniej dynamiczna niż pierwszy album. Podobają mi się utwory “Diplomat’s son” i “I Think Ur A Contra”. Na stronie internetowej MTV można za to obejrzeć koncert “Vampire Weekend Unplugged”.

4. “Sherlock Holmes” - Robert Downey Jr okazał się idealnym kandydatem  do zagrania  detektywa w czasach, gdy wszyscy zachwycamy się Dr House’em.

5. Jedna z fajniejszych kampanii do walki z AIDS promująca używanie prezerwatyw. Za kreację odpowiada agencja TBWA Paris.

——————————–

WNIOSKI: Jabłka w Polsce są fajne, pod warunkiem, że są świeże i nie mają żadnych skaz. Kiedy traficie na wadliwy egzemplarz, uzbrójcie się w cierpliwość, bo zanim dostaniecie jednostkę zdatną do ponownego spożycia  nabawicie się rozstroju żołądka i nadkwasoty.

UWAGA!

Przysłowie “Two apples a day and keep the doctor away” sprawdza się wyłącznie w kategoriach owoców jadanych.

City Center jest w Silesii

Weekend w liczbach:

Około 5 000 000 widzów śledziło z uwagą “Mam Talent” w telewizji TVN

353 376 Polaków zobaczyło film “2012″.

53 934 Polaków obejrzało “Rewers”

ponad 25 000 osób uczestniczyło w Nocy Zakupów z występem Smolika w centrum handlowym Silesia City Center w Katowicach

Ostatnie wydarzenie odbywało się pod czujnym i ukrytym okiem socjologów z Uniwersytetu Śląskiego, którzy badają między innymi zachowania ludzi w centrach handlowych. Wnioski nie są zaskakujące ani sensacyjne więc szkoda na nie czasu. Warto jednak odnotować, że już nie tylko dzienne, ale również nocne życie stolicy regionu na dobre przenosi się w handlową stronę swoistego fenomenu, jakim jest Silesia City Center. To już jakby państwo w państwie, osobny świat, w którym warto bywać i się pokazywać. Podczas gdy centrum miasta z nazwy świeci pustkami, zniechęca ponurą atmosferą lub garstką odbiorców festiwalu Ars Cameralis, SCC błyska neonami, kusi rozrywką i obietnicą efektywnie spędzonego  czasu wolnego. Jak widać skutecznie.  Sceptycy powiedzą: to tylko zakupy, nic więcej. Jasna sprawa, ale te 25 tysięcy to jest coś. Może to ten Smolik…

W Polsce wystarczy sprzedać 15 tysięcy płyt, by uzyskać status złotej. Mało komu się to udaje. A tutaj proszę: 25.  Wyobraźcie sobie, że każdy z nich kupuje najnowszy album Kings Of Covenience, The Flaming Lips albo polski Let The Boy Decide.  Jak fajnie pomarzyć…

Lepiej Być Nie Może 3

Przegapiłam ostatni weekend, ale nadrabiam zaległości. Jesień zmiksowana z zimą na dobre zagościła za oknem, więc dźwięki w tej odsłonie dobrałam do panującej aury. Swoją drogą rozpoczyna się pora roku, która całkowicie rozgrzesza leniwe leżenie przed telewizorem i połykanie większej ilości słodyczy. Osobiście mogłabym ją przespać, ale nic z tego, bo właśnie kupiłam psa. Dużego i groźnego z głosem a la Thom Yorke!

1. THE XX - “Intro”

Początek ciekawego wydawnictwa ukrytego za symbolem niewiadomej.

DJ SHADOW - “Six Days”

3. DJ SHADOW - “This Time (I’m gonna try it my way)”

4. MICAH P. HINSON

Zasłyszane w “Programie Alternatywnym” w Trójce u Jacka Hawryluka. Dziś ponownie u Bartka Chacińskiego. Stare przeboje w nowej odsłonie.

5. NOAH AND THE WHALE - “Stranger”

No i na koniec kilka ciepłych słów od Melvina.

W TVN 24 grzmią, że Polska marznie i tonie. Zatem uważajcie na siebie i noście szaliki.

WordPress Themes | updated by GTK.PL